30 września 2026 roku na Stadionie KS Prądniczanka w Krakowie drużyna KS Uniwersytet Jagielloński U-18 wygrała finał Małopolskiego Pucharu Polski kobiet. Mecz rozpoczął się o godzinie 19:30 i zakończył wynikiem 7:0 na korzyść zespołu z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zwycięstwo oznacza obronę trofeum zdobytego rok wcześniej.
Jak przebiegał mecz?
W pierwszej połowie inicjatywę szybko przejęły zawodniczki KS UJ. W 19. minucie spotkania prowadzenie otworzyła Anna Palicka, a niespełna siedem minut później wynik podwyższyła Julia Borek. Do przerwy bramkę dołożyła Katarzyna Rybacka i rezultat wynosił 3:0. Po przerwie zespół KS UJ utrzymał wysokie tempo gry i dopisał kolejne trafienia.
W drugiej części spotkania gole zdobyły Amelia Brzykowska, Małgorzata Kruczek i Lilianna Malota. Ostateczne, siódme trafienie zapisała na swoim koncie ponownie Anna Palicka, co przypieczętowało wysokie zwycięstwo gospodarzy.
Droga obu drużyn do finału?
KS UJ przystępowało do finału po serii pewnych zwycięstw i bez straconej bramki w fazie pucharowej. W poprzednich rundach Jagiellonki pokonały Iskrę Brzezinka 7:0, Pogorzankę Pogorzyce 4:0 oraz Tramwaj Kraków 13:0.
Wisła Kraków Women U-18 dotarła do finału bardziej wyboistą ścieżką. Białej Gwieździe udało się najpierw wygrać 4:0 z Borkiem Kraków, następnie zremisować 3:3 z Puszczą Niepołomice w regulaminowym czasie, a awans do finału zapewniła wygrana 2:1 z UKS 3 FAKRO Jelna.
Reakcje i konsekwencje zwycięstwa?
Trener KS UJ, Piotr Sędor, wyraził dużą radość z obrony tytułu i podkreślił postawę zespołu w całym turnieju. Zwrócił uwagę na oprawę i zainteresowanie meczem oraz na fakt, że jego drużyna nie straciła bramki w żadnym z czterech spotkań pucharowych.
Trener Wisły, Dominik Jurasiński, powiedział, że jest dumny z drogi, jaką przeszły jego zawodniczki, przypominając, że sekcja U-18 powstała zaledwie trzy miesiące wcześniej. Dla Wisły awans do finału był ważnym osiągnięciem pomimo porażki w decydującym spotkaniu.
KS Uniwersytet Jagielloński U-18 wygrał wszystkie cztery mecze w tej edycji pucharu i nie stracił bramki.