7 września 2026 roku napastnik Jordi Sánchez przeniósł się z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin po uruchomieniu zapisanej w jego kontrakcie klauzuli odstępnego. Piłkarz ma 31 lat i w obecnym sezonie zdobył 6 goli w pierwszych siedmiu ligowych występach. Kwota klauzuli wynosiła 250 tys. euro, a raporty medialne różnią się co do całkowitych kosztów transferu.
Jak przebiegał transfer?
Właściciel Pogoni aktywował klauzulę wykupu zapisanej w kontrakcie zawodnika. Prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski, poinformował, że klub o zamiarach przeciwnika dowiedział się od agenta piłkarza na dzień przed finalizacją formalności. Wisła podjęła próby negocjacji i przedstawienia alternatywnej oferty, ale zawodnik zaakceptował warunki przejścia do Szczecina. Operacja została sfinalizowana w końcówce okna transferowego.
Co powiedziały kluby?
Jarosław Królewski zamieścił w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym zadeklarował, że ma „swoje przemyślenia”, lecz wolał je zachować dla siebie, i życzył zawodnikowi powodzenia. Z kolei właściciel Pogoni, Alex Haditaghi, odpowiedział, że klub działał zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz kontraktem zawodnika. Haditaghi podkreślił jednocześnie szacunek do Wisły, dodając, że kluby są konkurentami i Pogoń ma obowiązek wzmacniać swoją drużynę.
Jak to wpływa na Wisłę i Pogoń?
Wisła traci najskuteczniejszego obecnie zawodnika i stoi przed koniecznością szybkiego uzupełnienia luki w ataku. Dla Pogoni pozyskanie doświadczonego snajpera oznacza wzmocnienie ofensywy oraz oczekiwanie, że Sánchez stanie się podstawowym egzekutorem. W tabeli ekstraklasy przed transferem Pogoń zajmowała dziewiąte miejsce z ośmioma punktami, a Wisła piąte miejsce z 11 punktami.
Transfer sfinalizowano 7 września 2026.