Na ul. Solnej w krakowskiej dzielnicy Zabłocie, w miejscu, gdzie 22 sierpnia doszło do potrącenia zabijającego dwoje dorosłych i raniącego ośmiomiesięczne dziecko, kilka dni po zdarzeniu pojawiły się nowe środki uspokojenia ruchu. Urząd miasta zamontował progi poduszkowe, jednak na opublikowanych nagraniach widać kierowców przejeżdżających między progami lub ignorujących ograniczenie prędkości. W reakcji na to na miejscu pojawiają patrole policji, które monitorują sytuację i interweniują przy innych wykroczeniach.
Dlaczego postawiono progi i kiedy je zamontowano?
Decyzję o fizycznym uspokojeniu ruchu podjęto po wypadku z 22 sierpnia. Magistrat poinformował, że zastosowano progi poduszkowe jako rozwiązanie dopasowane do charakteru ruchu i warunków technicznych tego odcinka. Montaż progów został zrealizowany na początku września, a miasto wskazało, że działania mają poprawić bezpieczeństwo pieszych w pobliżu stacji Kraków Zabłocie.
Jak kierowcy obchodzą progi i jak reaguje policja?
Na nagraniach udostępnionych przez radnego i lokalne portale widać pojazdy omijające progi środkiem jezdni, a także przejeżdżające przez podwójną linię ciągłą. Policja wyjaśnia, że samo mijanie progów poduszkowych nie jest z góry zakwalifikowane jako odrębne wykroczenie. Funkcjonariusze podkreślają, że podczas takich manewrów mogą jednak wystąpić inne naruszenia — na przykład przejazd przez linię ciągłą lub wjazd na chodnik — i w takich przypadkach patrol może ukarać kierowcę. Komenda lokalna zapowiedziała przekazanie nagrań do drogówki i ocenę każdej stwierdzonej sytuacji pod kątem przepisów ruchu drogowego.
Co mówią mieszkańcy i eksperci o zastosowanym rozwiązaniu?
Mieszkańcy i organizacje miejskie krytykują wybór progów poduszkowych jako działanie pozorne. Aktywiści wskazują, że wcześniejsze propozycje obejmowały kompleksowe zmiany — zwężenie jezdni przez wydzielenie miejsc parkingowych, budowę ronda uspokajającego ruch z trzech kierunków oraz wyznaczenie przejścia dla pieszych — które nie zostały wdrożone. Ekspert BRD Tomasz Tosza ocenił, że lepszym rozwiązaniem byłby pojedynczy próg listwowy obejmujący całą szerokość jezdni lub utworzenie miejsc parkingowych po zewnętrznej stronie drogi, co naturalnie ograniczyłoby możliwość driftowania i omijania progu.
Jakie konsekwencje prawne i faktyczne towarzyszą sprawie?
Sprawca tragicznego wypadku, 26-letni kierowca Hubert B., usłyszał zarzuty i trafił do aresztu na trzy miesiące. Wstępne ustalenia biegłych wykazały, że pojazd poruszał się w miejscu z ograniczeniem do 30 km/h z prędkością około 70 km/h. W sieci trwa także zbiórka pieniędzy na rzecz rannego dziecka ofiar. Magistrat broni doboru progów, natomiast policja monitoruje ulicę i reaguje tam, gdzie dochodzi do innych wykroczeń związanych z omijaniem progów.
Na Solnej obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h i obecne kontrole podkreślają możliwość ukarania kierowców za przekroczenie linii ciągłej lub wjazd na chodnik. Patrolowanie ulicy przez policję odbywa się wobec nasilonych sygnałów o niestosowaniu się do ograniczeń.